Home Artykuły Destynacje Polska Ostatni pierwotny las Europy czeka. Dlaczego Puszcza Białowieska to podróż, którą warto odbyć przynajmniej raz w życiu

Ostatni pierwotny las Europy czeka. Dlaczego Puszcza Białowieska to podróż, którą warto odbyć przynajmniej raz w życiu

14 min read

Kiedy pociąg IC „Żubr” zwalnia na stacji w Hajnówce, pasażerowie instynktownie odrywają wzrok od telefonów. Za oknem nie ma już betonowych bloków ani biurowych wieżowców — są sosny. Wysokie, proste, jakby postawione przez kogoś, kto miał nieograniczony czas i nieograniczoną cierpliwość. Przez chwilę można odnieść wrażenie, że cofnęliśmy się w czasie — nie o dekady, lecz o stulecia.

Puszcza Białowieska jest ostatnim w Europie nizinnym lasem pierwotnym. Nie wtórnym, nie odtworzonym, nie posadzonym — pierwotnym. Rośnie tutaj od co najmniej dziesięciu tysięcy lat, nieprzerwanie, na tym samym miejscu, zgodnie z zasadami, których nie pisał żaden człowiek. Połowa obszaru leśnego objęta jest Białowieskim Parkiem Narodowym — jedynym polskim obiektem przyrodniczym wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To nie turystyczny chwyt marketingowy. To fakt, który zmienia perspektywę patrzenia na otaczający las.

Gdzie żubry chodzą wolno, a czas zwalnia naprawdę

Żubr — największy lądowy ssak Europy — to symbol Puszczy Białowieskiej i jednocześnie jeden z największych sukcesów ochrony przyrody w historii kontynentu. Na początku XX wieku gatunek był dosłownie na skraju zagłady: ostatni wolno żyjący osobnik zginął w 1919 roku. Dzisiaj, dzięki żmudnym programom hodowlanym i reintrodukcji, w Puszczy żyje ponad pięćset żubrów. Spotkanie z jednym z nich na leśnej ścieżce — kiedy staje naprzeciwko cię masywna, dwutonowa bestia i mierzy cię spokojnym, pozbawionym strachu wzrokiem — to doświadczenie, którego nie da się opisać żadnym zdjęciem z instagrama.

Rezerwat Pokazowy Żubrów w Białowieży pozwala obserwować te zwierzęta z bezpiecznej odległości przez cały rok. Ale prawdziwe emocje zaczynają się dopiero w lesie — na szlakach, gdzie żubry chodzą wolno, nie zważając na pieszych, jakby to ludzie byli tu gośćmi. I słusznie.

Oprócz żubrów Puszcza zamieszkana jest przez wilki, rysie, dziki, jelenie, łosie, bobry i ponad dwieście gatunków ptaków. Dla ornitologów to jedno z najważniejszych miejsc w Polsce — dzięcioł trójpalczasty, sóweczka czy zimorodek to tylko przykłady gatunków, które tutaj można spotkać bez szczęścia i bez lunety za tysiąc euro.

Kraina Otwartych Okiennic — Podlasie, którego nie znasz

Puszcza Białowieska to jednak nie tylko przyroda. Podlasie to region, który przez wieki stał na przecięciu kultur, religii i narodowości — i ten ślad jest widoczny do dziś w architekturze, kuchni i codziennym życiu. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Białowieży leży tak zwana Kraina Otwartych Okiennic — nieformalna nazwa dla kilku wsi w gminie Narew i Narewka, gdzie drewniane domy zdobione są bogato rzeźbionymi, malowanymi okiennicami. Trześcianka, Soce, Puchły — to miejsca, w których czas płynie inaczej, a każdy dom to osobna historia o smaku, kolorze i cierpliwości rzemieślnika.

W pobliskich wsiach stoją zabytkowe cerkwie prawosławne, niekiedy stare o kilkaset lat, niekiedy wybudowane na miejscu jeszcze starszych. Prawosławie jest tutaj żywą tradycją, nie muzealnym eksponatem — w dni świąteczne można usłyszeć śpiew liturgiczny dobiegający przez otwarte drzwi z drewnianej świątyni, a ikony wiszące w oknach domostw to nie dekoracja, lecz część codziennego życia.

Hajnówka — najbliższe miasto — oferuje z kolei park wodny, co sprawia, że nawet z dziećmi, którym las szybko spowszednieje, można spędzić tutaj czas bez nudy.

Enklawa Białowieska – dom w sercu puszczy, nie obóz turystyczny

Szukanie noclegu w pobliżu Białowieży bywa wyzwaniem. Region jest popularny, szczególnie latem i podczas weekendów majowych, a oferta noclegowa bywa nierówna. Na tym tle Enklawa Białowieska Forest & Spa wyróżnia się czymś, czego nie da się opisać jedynie listą udogodnień.

Aparthotel mieści się między Białowieżą a Hajnówką — w miejscu, które daje dostęp do wszystkich atrakcji regionu, a jednocześnie jest dosłownie wśród drzew. Z okien apartamentów nie widać parkingu ani sąsiedzkiego hotelu. Widać las. Ptaki słychać rano bez budzika. Wieczorem, przy otwartym oknie, zamiast odgłosów ulicy — cisza, którą co jakiś czas przerwie sowa lub chrzęst gałęzi.

Obiekt składa się z 82 apartamentów rozlokowanych w trzech budynkach. To ważna różnica w stosunku do klasycznego hotelu: apartament, nie pokój. Od 28 do 77 metrów kwadratowych przestrzeni, własna łazienka, aneks kuchenny, osobna sypialnia — albo dwie, albo trzy, w zależności od potrzeb. Dla rodziny z dziećmi to oznacza, że nikt nikomu nie śpi nad głową, a nocne karmienie niemowlęcia lub krzyk trzylatka, który śni o potworach, nie budzi całego piętra. To pozornie drobny szczegół, który w praktyce decyduje o tym, czy urlop jest odpoczynkiem, czy przetrwaniem.

SPA w lesie – czym różni się relaks w Puszczy od relaksu przy autostradzie?

Enklawa dysponuje dwoma strefami wellness: Leśnym SPA i Selvą SPA. Zewnętrzny basen — w scenerii drzew, otwartego nieba i bez widoku na sąsiednie budynki — to coś innego niż baseny w hotelach przy obwodnicach miast. Sauna, jacuzzi, zabiegi — oferta jest kompleksowa, ale tutaj najważniejszy jest kontekst. Wejście do basenu po spacerze po puszczy, kiedy ciało pamięta jeszcze tę przestrzeń i ciszę, ma zupełnie inną jakość niż relaks po ośmiogodzinnym siedzeniu w biurze.

Dla par dostępne są apartamenty Delux z prywatnym jacuzzi — własna strefa spa, bez współdzielenia z innymi gośćmi. Dla grup, które chcą mieć obiekt na wyłączność — budynek Selva można wynająć w całości: zamknięta strefa SPA, prywatne tarasy z widokiem na las, sauna tylko dla was.

Dzieci w Enklawie – plac zabaw to za małe słowo

Oferta dla rodzin z dziećmi jest jedną z mocniejszych stron obiektu. Plac zabaw, park linowy, park sensoryczny, wypożyczalnia rowerów — to podstawa. Ale Enklawa ma też coś, czego nie da się zbudować z drewna i lin: teren. Przestrzeń, po której dzieci mogą biegać bez obawy, że wybiegną na ulicę lub zgubią się między samochodami. Las na wyciągnięcie ręki, polana, świeże powietrze — dla dzieci wychowanych w miastach to samo w sobie jest atrakcją.

W okolicy działa Rezerwat Pokazowy Żubrów — lepsza wersja zoo, gdzie zwierzęta to nie tygrysy za kratkami, lecz żubry, wilki, koniki leśne i żbiki żyjące w możliwie naturalnym otoczeniu. Kolejka wąskotorowa w Hajnówce to kolejna pozycja na liście, przy której dzieci nie pytają „czy już”, ale „czy można jeszcze raz”.

Jak tu dotrzeć — i kiedy

Z Warszawy do Hajnówki jest około 220 kilometrów trasy przez ekspresową S8. Trzy godziny jazdy, które kończą się widokiem, w którym miasto zostaje daleko za horyzontem. Dla tych, którzy wolą nie prowadzić — pociąg IC „Żubr” lub TLK „Bocian” dojeżdża bezpośrednio z Warszawy do Hajnówki w 2,5 do 3 godzin. Z Białegostoku — godzinę drogi samochodem lub lokalnym pociągiem. Z Hajnówki do Białowieży i Enklawy prowadzi zaledwie 18 kilometrów drogi przez puszczę. Ostatnie kilometry to już nie dojazd, to wjazd.

Sezon w Puszczy trwa przez cały rok. Lato to czas zieleni i obserwacji zwierząt. Jesień — złoto i rude dywany liści, kiedy las wygląda jak z obrazu Malczewskiego. Zima to śnieg, cisza i tropy zwierząt na białej ściółce. Wiosna — pierwsza zieleń i powrót ptaków. Każdy sezon ma swój powód, żeby przyjechać.

Enklawa Białowieska Forest & Spa oferuje pakiety pobytowe z różnymi opcjami wyżywienia — od noclegów bez śniadania po pełne wyżywienie. Letnie pakiety wakacyjne obowiązują od końca czerwca do końca sierpnia, z minimalnym pobytem od trzech nocy. Akceptowane są Podlaskie Bony Turystyczne. Szczegóły i rezerwacja: www.apartamentywpuszczy.pl

Więcej podobnych
Załąduj więcej z kategorii Destynacje Polska

Sprawdź również

Enklawa Białowieska Forest & SPA

Enklawa Białowieska Forest & Spa to kameralny aparthotel położony w bezpośrednim sąsie…